|
V. ZAMKNIĘCIE
Czas na podsumowanie niniejszych uwag. Sądzę, iż retoryka, podobnie
jak matematyka, jest nauką formalną; co więcej - stosowanie jej reguł
jest w pełni zależne od arbitralnych decyzji osoby, która sięga [świadomie
bądź nie]37 po te reguły. Nie możemy mówić o
"starej" bądź "nowej" retoryce [w
sensie: teorii retoryki], bowiem de facto
jest tylko jedna teoria, która, od czasów systematyki dokonanej przez
Kwintyliana, "obrosła" w różne interpretacje, wyciągi, skróty
itd38.
Jednak musimy przyjąć, iż możemy określić: po pierwsze - strukturę teorii
[choćby poprzez wyliczenie jej elementów],
po drugie - jej może nie definicję a skromniej - nazwę [że
posłużę się terminem Stefanii Skwarczyńskiej]. Co więcej: powinniśmy
także przyjąć, iż struktura teorii, acz niezmienna w podstawowym zakresie,
ulegała, w toku rozwoju, uzupełnieniom [nie na podstawowym
poziomie]. Mówiąc dokładniej: np. generalny zakres elocutio
nie ulega zmianom, ale już nauka o składni retorycznej ulegała powolnej
ewolucji [od poglądów Arystotelesa, przez komentarze
Pseudo-Demetriusza, Hermogenesa, po uwagi Johanna Sturma czy Benedykta
Herbesta bądź Augusta O. Lehmanna].
Nie możemy zatem w rozważaniach na temat teorii retoryki abstrahować od
jej historii. Co automatycznie wyklucza mówienia o "powrotach",
"zwrotach" itd. Retoryka także ani się nie kończy, ani także
jej cel nie uległ zmianie; jej cechą jest bowiem trwałość. Natomiast ulegają
zmianie i jej zastosowania, i oczekiwania, jakie wobec niej mają potencjalni
jej użytkownicy. Powiedzmy wreszcie dobitnie: nie ma możliwości "retorycznej
lektury historii retoryki" czy też traktowania takowej jako swoistych
metafor, a wreszcie - "dostrzeżenia alegorycznego charakteru samej
koncepcji retoryki". Są to raczej dość niefortunne przenośnie, które
nic nie mówią o samym przedmiocie, a tylko - o stosunku badaczy do tegoż
przedmiotu.
Pani Retoryka - jak słusznie przypomniał Walter Jens - to dawna i nowa
Królowa Nauk, Wiedzy i Umiejętności, której władztwo rozciąga się na całą
sferę myśli niesformalizowanej. Aby w pełni z Jej łask skorzystać winniśmy
o tym pamiętać i starać się nie obrażać Królowej; jej gniew, jak okazało
się to przy budowie wieży Babel, może być dla nas śmiertelnie groźny,
gdy przez i Jej Władcę zostanie przeciw nam wykorzystany.
Książka niniejsza powstała w wyniku realizacji grantu 5 H01C 060 20.
Niniejszym wyrażam podziękowanie Komitetowi Badań Naukowych za przyznanie
tegoż grantu i tym samym umożliwienie mi przeprowadzenie badań, których
wyniki są tu prezentowane. Grant ten umożliwił mi przeprowadzenie kwerend
zarówno w bibliotekach polskich [Kraków, Nieborów,
Wrocław], jak zagranicznych [Bruksela, Madryd,
Wiedeń]. Także - udział w wielu konferencjach zarówno w Polsce,
jak i poza jej granicami. Mogłem także przygotować kilka opracowań, z
których tylko część została zamieszczona w niniejszym tomie; część opracowań
trafiła do innych wydawnictw. Dziękuję także osobom, które pomagały mi
w różnych etapach realizacji grantu: byli to - Krzysztof Dąbrowski, Christopher
Gerald Garbowski, Renata Giedrojć, Sławomir Górzyński, Anna Maria Kapuścińska,
Elżbieta Kożuchowska, Dorota Katarzyna Oleszczak, Michał Rusinek a także
koleżanki i koledzy z The International Society
for the History of Rhetoric oraz Polskiego
Towarzystwa Retorycznego.
Na zakończenie dodam, iż zamiarem wstępnym, gdy podejmowałem prace nad
realizacją grantu, było przygotowanie studium, którego celem miało być
danie swoistej syntezy tyczącej sytuacji retoryki w I Rzeczypospolitej.
|
Jednakże przeprowadzone kwerendy biblioteczne, a także podjęte studia
cząstkowe, uświadomiły mi fakt tyleż przykry, co oczywisty - synteza taka
jest, w obecnym stanie wiedzy, niemożliwa do przygotowania. Wcześniejsze
moje prace: Retoryka od średniowiecza do baroku.
Teoria i praktyka, Warszawa 1992 oraz Retoryka
od renesansu do współczesności - tradycja i innowacja, Warszawa
2000 a także studium Retoryka na progu dwudziestego
pierwszego wieku. Wybrane problemy
zamieszczone w tomie Literatura. Teoria.
Metodologia wydanym pod redakcja Danuty Ulickiej, Warszawa
2001 - przede wszystkim zaś prowadzona przez kierowany przeze mnie zespół
systematyczna rejestracja bibliograficzna prac polskich z zakresu retoryki
- w pełni mi uświadomiły, jak liczne są braki w zakresie opracowań cząstkowych.
Niniejszy tom część z tych problemów próbuje opisać i rozwiązać.
Podstawowy wiąże się ze sposobem podejścia do teorii retoryki; stąd we
wstępie do kwestii tych powracam, bowiem mimo prac Mirosława Korolki,
Jerzego Ziomka i piszącego te słowa [starsze prace
pomijam, a pełną bibliografię omawiałem dwukrotnie, por. Stan i potrzeby
polskich badań nad retoryką w książce Retoryka od średniowiecza do baroku
oraz Supplementum III w studium Retoryka od renesansu do współczesności]
kwestie związane z dobrym rozumieniem, czym była teoria retoryki w I Rzeczypospolitej
nie są wciąż dobrze prezentowane. Dodajmy od razu, iż nie jest to tylko
problem historyczny; dobre zrozumienie czym jest teoria retoryki określa
także możliwość posłużenia się tym narzędziem w badaniach zjawisk współczesnych.
Udział, od wielu lat, w międzynarodowych kongresach retorycznych w pełni
potwierdza przedstawioną wyżej opinię.
Kwestiami, które okazały się kluczowymi do zrozumienia znaczenia i roli
retoryki w kształtowaniu oblicza intelektualnego I Rzeczypospolitej, stały
się następujące sprawy; przede wszystkim - problem wpływów i znaczenia
tradycji, głównie greckiej i bizantyńskiej na kształtowanie teorii retoryki
w Polsce w wieku XVI a także stosunek do "nowinek" retorycznych
(rozdział pierwszy), następnie - problemy dotyczące zagadnień składni,
stylistyki oraz rytmiki prozy (rozdział drugi). Kolejnym, wymagającym
przeanalizowania, zagadnieniem okazały się tzw. dowodzenia
retoryczne; w zasadniczy sposób kształtują one sposób prezentacji
swoich racji przez mówcę audytorium, a także pozwalają zrozumieć sposób
posługiwania się m.in. kliszami, stereotypami (rozdziały trzeci i czwarty).
W ten sposób dotknęliśmy kwestii chyba najważniejszej: oto okazuje się,
iż sama teoria retoryki, np. w części elocutio
nie jest tak jednoznaczna, jak skłonni bylibyśmy przyjmować (rozdział
piąty). W rozdziale tym pokazuję także, na kilku przykładach, możliwość
zastosowania teorii retoryki (klasycznie rozumianej!) do analizy wszelkich
tekstów. Zakończenie pracy - rozdział szósty - pokazuje perspektywy dalszych
badań. Książkę uzupełniają aneksy. W pierwszym pokazuję dwie kwestie:
pierwsza jest związana z próbami rozbudowywania klasycznej teorii retoryki,
druga - ukazuje jak łatwo popełniać błędy w zakresie rozumienia teorii,
gdy źle rozumie się historię retoryki (w efekcie - źle stosuje się teorię,
jako narzędzie analityczne!). Drugi Aneks, to zwięzły zarys historii retoryki
(do końca XIX wieku); jego zadaniem jest uświadomienie tła, na jakim "pojawia
się" teoria retoryki w Polsce.
Niniejsza książka uświadamia zatem, iż bez przygotowania kolejnych studiów
cząstkowych, dokonanie syntezy dziejów retoryki w I Rzeczypospolitej,
a także w wieku XIX oraz XX jest przedsięwzięciem niewykonalnym.
|